Strona główna Stowarzyszenie Wydarzenia Stop wywozom koni na śmierć

Stop wywozom koni na śmierć

EPILOG
Spośród wielu koni, które czekały na gehennę była ona- z raną, kulejąca na lewą nogę. Była zmęczona. Zaczyna się próba wykupu, ciężko, bo przecież my chcemy ją uratować a ona miała iść na rzeź. Konflikt. Ale udaje nam się. Transakcja dobita. Jedno życie uratowane. Jego dotychczasowy sumaryczny koszt (wykup, transport, kantarem i uwiąz) wyniósł 5350 zł. Ma na imię Ramisa, ma 7 lat, kuleje. Poniżej tekst apelu dzięki któremu mogliśmy uratować tę klacz:

skaryszew 2013Jak co roku w Skaryszewie k/Radomia odbywają się największe w Europie Wstępy-Targi Końskie. W tym roku wspólnie z innymi organizacjami pro-zwierzęcymi chcemy powiedzieć STOP Skaryszew, STOP MORDERCOM. To co tam się dzieje jest ciężkie i trudne do opisania. Setki pokaleczonych i wychudzonych koni czeka na gehennę - wielodniową podróż w męczarniach do miejsca śmierci.

17-18 luty to najgorsza noc dla wszystkich. Dzięki Waszej pomocy chcemy wykupić te biedne zwierzęta. Dlatego zwracamy się do Was o pomoc.

Na naszej stronie umieścimy podziękowania dla wszystkich osób, dzięki którym uda się uratować i wykupić zwierzaka. Kochani razem możemy wszystko. Ocalmy te zwierzęta. Tej o to koszmarnej nocy jedziemy do Skaryszewa aby powiedzieć STOP.

Jedziemy tam także po to, aby zmniejszyć ilość łez które uronią konie...

Każdego roku , każda z tych istot wierzy że zostanie wybawiona, każda z nich liczy na ułaskawienie... A te, którym nie uda się pomóc modlą się...

 

..."Mój wiatronogi Boże koni
Czy Ty naprawdę widzisz to wszystko?
Strach, ból i głód, i krew, i śmierć?
Nie ma nikogo z mojej stajni
i nie znam drogi na pastwisko
Bardzo się boję, Panie mój
Tutaj tak ciasno jest i ciemno
I taki bardzo jestem sam,
Choć tyle koni jedzie ze mną
Boże, z ogonem bujnym i grzywą gęstą
Ja przecież jestem
Przecież byłem
Na twoje podobieństwo
Nikt by w to teraz nie uwierzył
Nic z tego nie zostało
Czterokopytny Boże, spraw
By umieranie nie bolało
Jeszcze o jedno Cię proszę
Nim wszystko będzie końcem
Niechaj na przekór wyśnię sen
Że galopuję pod słońce
I pędzę wprost w promieni blask
Pękają chmury w niebie
A ja nie czuję więcej nic
I mknę i gnam do Ciebie..."

Pomóżcie nam uratować choć jednego z tych koni...

Jeśli uda się wykupić konia to przekażemy go pod opiekę stowarzyszeniu "Benek". Mogłoby się wydawać, że nie zmienimy świata poprzez uratowanie jednego zwierzęcia ale zważmy, iż w ten sposób dla tego jednego konia zmieni się świat. Polskie organizacje obrony zwierząt rozpoczęły walkę o uznanie konia za zwierzę towarzyszące, takie jak pies czy kot. Spowodowałoby to skreślenie go z listy zwierząt rzeźnych. Mimo, że z względów kulturowych koni nie jada się w Polsce, nasz kraj jest liderem eksportu koniny w Europie. Nie chcemy dla Polski takiego tytułu. Pragniemy wrócić do prawdziwych polskich tradycji, w których koń był towarzyszem i przyjacielem. Nie może być tak aby zwierzęta, które przez setki lat pomagały walczyć o naszą narodową niepodległość, stanowiły dziś surowiec do produkcji mięsa we włoskich rzeźniach. Nasuwają się w tym momencie słowa polskiego hymnu narodowego "z ziemi włoskiej do polskiej". Obecnie w wielodniowych transportach, dziesiątki tysięcy koni rocznie odbywa tę drogę, ostatnią swoją drogę, w kierunku odwrotnym... Co po nich pozostanie ? Posłuchaj...

Pan Henryk Hak ( http://www.henrykhak.pl ), autor i wykonawca utworu, z pełnym przekonaniem wyraził zgodę na jego wykorzystanie w kontekście prowadzonej akcji.

Zapraszamy także na naszą stronę fb: http://www.facebook.com/pages/4lapyorgpl

 

LINK DO WYDARZENIA: kliknij

 


apetete.pl
Naszą witrynę przegląda teraz 81 gości 

zobacz także...