Strona główna Stowarzyszenie Wydarzenia

Wydarzenia

Karma z marketu REAL

karma-real-2

W dniu 22 lutego supermarket Real przekazał dla naszych podopiecznych ponad 100 kilogramów suchej karmy. Składamy serdeczne podziękowania w imieniu bezdomnych psów i kotów korzystających z naszej opieki.

 

Skaryszew 2013

Skaryszew 2013Niedziela po południu. Pada śnieg, jest kilka stopni mrozu. Skaryszew, punkt kontrolny-brama nr 1. Jesteśmy na miejscu jako jedni z pierwszych. Rolnicy dopiero ustawiają się w kolejce do wjazdu na targ, który stanowi pole olbrzymie pole ubitej ziemi obok cmentarza na obrzeżach miasta.

Więcej…

 

Wsparcie z I Społecznej Szkoły Podstawowej

karma-sto-2013-1

Nasze działania wsparła I Społeczna Szkoła Podstawowa Społecznego Towarzystwa Oświatowego przy ulicy Piwnika 3 w Radomiu. W wyniku przeprowadzonej wśród uczniów zbiórki otrzymaliśmy między innymi:
- 450 pln w gotówce
- suchą karmę dla psów - ponad 150 kg
- suchą karmę dla kotów - ponad 10 kg
- konserwy dla zwierząt - 10 szt.

a także kaszę i ryż.

Więcej…

 

Stop wywozom koni na śmierć

EPILOG
Spośród wielu koni, które czekały na gehennę była ona- z raną, kulejąca na lewą nogę. Była zmęczona. Zaczyna się próba wykupu, ciężko, bo przecież my chcemy ją uratować a ona miała iść na rzeź. Konflikt. Ale udaje nam się. Transakcja dobita. Jedno życie uratowane. Jego dotychczasowy sumaryczny koszt (wykup, transport, kantarem i uwiąz) wyniósł 5350 zł. Ma na imię Ramisa, ma 7 lat, kuleje. Poniżej tekst apelu dzięki któremu mogliśmy uratować tę klacz:

skaryszew 2013Jak co roku w Skaryszewie k/Radomia odbywają się największe w Europie Wstępy-Targi Końskie. W tym roku wspólnie z innymi organizacjami pro-zwierzęcymi chcemy powiedzieć STOP Skaryszew, STOP MORDERCOM. To co tam się dzieje jest ciężkie i trudne do opisania. Setki pokaleczonych i wychudzonych koni czeka na gehennę - wielodniową podróż w męczarniach do miejsca śmierci.

17-18 luty to najgorsza noc dla wszystkich. Dzięki Waszej pomocy chcemy wykupić te biedne zwierzęta. Dlatego zwracamy się do Was o pomoc.

Na naszej stronie umieścimy podziękowania dla wszystkich osób, dzięki którym uda się uratować i wykupić zwierzaka. Kochani razem możemy wszystko. Ocalmy te zwierzęta. Tej o to koszmarnej nocy jedziemy do Skaryszewa aby powiedzieć STOP.

Więcej…

 

Pomóżmy im przetrwać zimę

Na przełomie 2012 i 2013 roku pomagaliśmy przetrwać zimę kotom wolno bytującym. Członkowie stowarzyszenia z tektury, folii i styropianu wykonywali domki, które następnie były ustawiane w miejscach gromadzenia się kotów pozbawionych możliwości dostępu do piwnic budynków. Przy ich rozmieszczaniu konsultowaliśmy się z lokalnymi opiekunami, których mieliśmy okazję poznać podczas poprzednio prowadzonych akcji dokarmiania i sterylizacji. Proces termomodernizacji budynków, wymiana okienek piwnicznych i coraz szersze stosowanie deratyzacji chemicznej w sposób nieuchronny utrudniają kocie życie. Mając świadomość, iż zwierzęta te reprezentują gatunek nie występujący w naturze a powołany do życia staraniami naszych przodków, nie sposób nie poddać się refleksji, iż obecnie należy im sie opieka i ochrona - tak aby stopniowe zmniejszanie się ich populacji w miastach przebiegało w sposób możliwie humanitarny.

Kiedyś domem kota przeważnie była wiejska zagroda ludzka. Penetrował mieszkania, spichlerze i stodoły, gdzie z pożytkiem dla siebie i człowieka utrzymywał w normie liczbę gryzoni, żyjąc w swoistej symbiozie z człowiekiem. Kto jednak ma dzisiaj gryzonie w mieszkaniach ? Owszem, setki tysięcy myszy i szczurów penetrują zsypy, śmietniki a nieraz i piwniczne pomieszczenia ale kto by się tym tak znowu przejmował, zatrzasnąwszy szczelnie drzwi swojego, hermetycznego mieszkania...




Domek w trakcie prac budowlanych ;)

Tymczasem te gryzonie, w porównaniu z pozbawionym człowieczego wsparcia kotem, charakteryzują się znacznie większymi zdolnościami przystosowawczymi i ekspansywnością niż ich odwieczny pogromca. Zdarzają się jeszcze wspólnoty mieszkaniowe zwracające się do organizacji prozwierzęcych z prośbami o introdukcję dzikich, samodzielnych i samorządnych kotów do ich pomieszczeń piwnicznych ale sa to wypadki tak rzadkie, że krążą o nich legendy.

Dla większości ludzi kot stał się żywą zabawką puszystą, wiodącą żywot nudny i wygodny, niejednokrotnie węcz niewolniczy, o ograniczonym zasięgu terytorialnym i braku stymulacji typowej dla swego gatunku, no bo kto ma dziś szczury czy myszy w mieszkaniu. Patrząc na to zjawisko pod innym kątem, można spróbować też przyjąć, że człowiek powołał do życia już nowy gatunek kota, kota pokojowego czy kanapowego. Takiego, któremu wystarcza do szczęścia pełna miska i parę metrów dziennie zrobionych w te i we wte od ściany do ściany, a czasem dalsza wycieczka na balkon, jak nie ma mrozu.

O symbiozie zatem nie może już być mowy, nie licząc subiektywnych odczuć emocjonalnych człowieka odczuwającego satysfakcję wypływającą z codziennym kontaktem z tym stworzeniem. W tej nowej rzeczywistości niejednokrotnie to człowiek na codzień służy kotu... ale do czego ? Nie do końca wiadomo...

Zanim więc te ostatnie pokolenia kotów autentycznie pracujących odejdą na terenach miejskich w niebyt, nie szczędźmy wysiłków, by to odejście odbyło się w sposób godny i bez zbędnych cierpień. A może na takie odejście jest jeszcze za wcześnie ?



Mieszkanko przygotowane do przewiezienia na docelowe miejsce

 
Więcej artykułów…


apetete.pl
Naszą witrynę przegląda teraz 109 gości